"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać"
Antoine de Saint-Exupery

sobota, 4 kwietnia 2020

Takie tam...

Odkryłam w tym roku, że sprzątanie to dobry "odstresowywacz" - ale karkołomnie to brzmi.
Trochę już żyję ale chyba dawno porządki tak dobrze nie pomagały mi nie myśleć. Tzn myśleć ale zupełnie o czymś innym niż to co się teraz dzieje.  M-3 to nie jest wielka przestrzeń ale tyle rzeczy trzeba zmieścić. Nie ma strychu gdzie można coś zostawić na później, na kiedyś tam...
Najwięcej czasu zajeło mi odkurzanie książek. Na niektórych półkach stoją w trzech rzędach. Przez lata nagromadziliśmy ich sporo. Parę lat temu, dużo książek przekazaliśmy do biblioteki parafialnej. Ale znowu przybyły nowe i bardzo dobrze. Bo lubimy kupować i dostawać książki. Czytać oczywiście też. Nie tylko odkurzanie zajmowało czas, ale i zaglądanie do dawno odłożonych wgłąb półki. Mamy wiele książek z okresu studiów, które dostawaliśmy od przyjaciół,  z różnych okazji np. imienin, pomyślnie zdanego egzaminu. Mają one szczególną wartość. Pod dedykacją jest zawsze kilka lub kilkanaście imion. Bezcenne.
      Aby nie dać się zwariować staramy się mieć jakiś plan dnia. Stałe punkty naszego dnia to:
- poranna Msza św. - najczęściej Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach lub nasz kościół parafialny
- godz. 15 - Koronka
- godz. 21 - Apel Jasnogórski

Staram się również coś tworzyć. Wykopałam z szuflady jaja styropianowe, kupione parę lat temu. Ale zawsze brakowało czasu aby je jakoś ozdobić. Innego pomysłu nie miałam, pozostało tylko filcowanie.
1.


2. Na blogu MAŁGOSI - " Sztuka w papilotach" zainteresował mnie cykl prac w stylu Zentangle. Trochę poczytałam, pooglądałam i zaczęłam  rysować.
To jest raczej tylko inspiracja. a nie klasyczne Zentangle. Ale frajda z rysowania jest i przecież o to chodzi.

I na zakończenie:
Człowiekowi w życiu
nie potrzeba więcej:
Serce do kochania,
rozum do myślenia
i do pracy ręce.
                                                               przysłowie polskie
 

sobota, 21 marca 2020

Kwitną magnolie.

Witam serdecznie.
To kolejne ponczo i kolejne magnolie. Ponczo z puszystej, mięsistej dzianiny, dość duże. Milutkie. Bardzo mi się podobało ale to ponczo mojej znajomej. Takie gotowe dostałam a ja tylko ufilcowałam magnolie.


 Załapały się na zdjęciu moje obrazy. Dwie akwarele a ten duży to olej.


Poduszeczki widoczne w głębi to prezent od Dusi


Tu był tekst jak znoszę obecną sytuację. Skasowałam, bo nie chcę nikogo obarczać swoim niepokojem . Staram się, bardzo się staram ale są trudne momenty. Niepokój o dzieci, wnuki. Myślę o mojej siostrzenicy która  jest lekarzem w szpitalu zakaźnym i ......
Powierzam Wszystkich Miłosiernemu Bogu.
Coś ku pokrzepieniu serca
Miłość oświeca i rozgrzewa,
odpędza smutek i sprawia
w sercu radość.
                      Tomasz A. Kempis



Bardzo serdecznie dziękuję za odwiedziny. Ewa
 

niedziela, 1 marca 2020

Dzika róża

Róża dzika (Rosa canina L.) – gatunek krzewu z rodziny różowatych, z rodzaju róża. Ludowe nazwy: psia róża, która jest tłumaczeniem nazwy łacińskiej, oraz szypszyna (stąd szypszyniec różany), nazwa o pochodzeniu słowiańskim. Występuje na obszarach umiarkowanych i ciepłych półkuli północnej. Można ją spotkać prawie w całej Europie, na terenach do 1500 m n.p.m., w Afryce Północnej, na Wyspach Kanaryjskich, na Maderze, w Azji, rozprzestrzeniła się także w Australii i Nowej Zelandii[3]. W Polsce jest gatunkiem pospolitym[4].
O zastosowaniu kwiatów i owoców nie będę pisać.
Ale dlaczego piszę o dzikiej róży? 
Bo może i pospolity krzew, niepozorne kwiaty ale jakże urocze i wdzięczne  Dzika róża była tematem kilku moich prac. Obrazy z różnych okresów i wykonane różnymi technikami. Zebrałam je w jedną całość..
1. To najnowszy obraz (2020 r), malowany farbami akrylowymi.

 2. Jedna z pierwszych akwareli. Wielkości większej kartki pocztowej. Można dostrzec datę 2012 r.

 3.Format tej akwareli to A4. Malowana już znacznie później (ale daty nie napisałam)

 4. To jeszcze propozycja dzikiej róży w ołówku.

5. Jest jeszcze jedna dzika róża. Ufilcowałam ją na ponczu.
Było to jedna z pierwszych moich prac (2014) - początki filcowania.. I mam nadzieję, że pamięć mnie nie zawodzi - ponczo jest u Basi.

Ostatnio więcej czasu poświęcam na malowanie, więc i takich postów będzie więcej.
Dziękuję za odwiedziny.

środa, 19 lutego 2020

Ponczo - maki

Jakiś czas temu znajoma zapytała mnie, czy może mi "podrzucić" swoje poncza do ozdobienia. Zgodziłam się, chociaż troszeczkę się obawiałam. Bo co innego sknocić coś na swoim a co innego na powierzonym.
To jedno z pierwszych . W kolejnych postach będą pozostałe 2 poncza i jeden szal.




Odnalazłam jeszcze stare zdjęcie - ozdoby do żakietu. Ufilcowane już dawno ale zupełnie o tym zapomniałam. To z kolei pomysł koleżanki. Pokazała mi nawet zdjęcie i powiedziała że to jest jej marzenie. Oczywiście z oryginałem nie ma to wiele wspólnego ( tylko forma). Ale zaakceptowane z zadowoleniem.

To kilka broszek, dredy - układ dowolny bo każda broszka ma niezależne zapięcie.

Jeśli nie posiadasz nadziei,
nie znajdziesz tego,
co kryje się za nią.
                                                                               św. Klemens Aleksandryjski 
Dziękuję za odwiedziny.

czwartek, 6 lutego 2020

Wymiana.

Witam serdecznie.
Na początku stycznia TUTAJ pisałam o prezencie dla mojej wnuczki.  Piękną szkatułkę dla Marysi wykonała ALINKA 
Umówiłyśmy się na wymianę swoich prac. Alinka poprosiła o ponczo.
O motywie miałam zdecydować sama. Wybrałam kwiaty które uwielbiam czyli magnolie. Ponczo jest już u Alinki, dlatego mogę je pokazać.
Ucieszyłam się gdy Alinka napisała, że zdjęcia nie oddają uroku tego co się widzi na żywo. Całe szczęście - bo gdyby było odwrotnie to by była katastrofa.




I jeszcze taka broszka : zamek i wełna.

Mam do nadrobienia wizyty na Waszych blogach. A wiem, że działo się dużo !
Dziękuję za pozostawione komentarze w poprzednim poście.
Ewa

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Babcia, babusia....itp

Ktoś, kiedyś powiedział....... że się komuś, czegoś tam nie odmawia.... ?!
Komu?... No wiadomo WNUKOM... 
A kto ? ... Babcia i Dziadziuś. Tak mówią do nas nasze kochane skarby. Czasami było z imieniem ... babciu Ewu.. .. To było słodkie. Teraz już mówią bardzo poprawnie i tak nie odmieniają mojego imienia.
Na zaproszeniu, na uroczystość z okazji Dnia Babci i Dziadka, jakie otrzymaliśmy od naszej wnuczki Marysi jest taki cytat:
" Bóg nie mógł być wszędzie,
więc stworzył Babcie i Dziadka" 
 
Z okazji imienin, otrzymałam laurkę z takim wierszem. Ułożony przez Adasia lat 8. I jak się tu nie rozklejać?

Zadaniem Babci jest jeszcze ubierać lalki Marysi.
Ta lalka o imieniu Kasia, ma już swoje lata... bo to lalka mamy Marysi. Ubranie miało prawo się zniszczyć, a jeszcze na dodatek zaginął jeden bucik.
Dla Kasi zrobiłam wszystko na szydełku. Buciki i nawet majtki. I teraz tak się prezentuje!



Marysia uwielbia rysować, robi zakładki do książek. Na jej  prace potrzebny jest osobny post. Mam swoje portrety w sukniach o jakich tylko mogę pomarzyć.
Pisać można by dużo, o tym każda Babcia wie!
Zakończę taką myślą, z mojego wspaniałego kalendarza.
Najłatwiej wygrać życie
w kochającej się
i trwałej rodzinie.
                                        Marek Dziewiecki

wtorek, 7 stycznia 2020

Lepiej późno niż....

...... tak, tak... późno, ale nareszcie się zebrałam. Ale do rzeczy.
Moja 5 letnia wnuczka jest posiadaczką duuuużej ilości spinek, gumek. Mała szkatułeczka tego już nie mieściła. Dlatego wpadłam na pomysł aby obdarować Marysię większą szkatułką. Poprosiłam ALINKĘ o taką szkatułkę. Wiedziałam, że będzie duża. Ale jak rozpakowałam, to mąż stwierdził, że to kuferek posagowy.
Jest piękna, niezapominajki zachwycające.

  Do kompletu jest jeszcze szczotka do włosów.


U Alinki na blogu są ładniejsze zdjęcia, bo moje niestety nie oddają jej urody. 
Dziękuję Alinko !
Marysia była i jest zachwycona. Każda osoba w rodzinie musiała dokładnie obejrzeć, "odgadywać" ile ma przegródek, zamykanie.. otwieranie... itp.
W tej chwili wszystkie przegródki zagospodarowane.
Jest takie powiedzenie.. kto szybko dziękuje, ten stokroć dziękuje... Nie zrobiłam tego od razu, mimo że kartki dotarły przed Świętami. Ale bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za pamięć:
Alince   blog  https://aliwero.blogspot.com/
Basi  blog http://5porroku.blogspot.com/
Lucynie blog http://kufereklucyny.blogspot.com/


Taka myśl, trochę na moje usprawiedliwienie za opieszałość.
Dobrze,
że nie ma człowieka bez wad,
bo taki człowiek
nie miałby przyjaciół.
                                       William Hazliti 

Wyróżnienia

Wyróżnienia
od Cath i Ani, Marioli Wichrowskiej, Koralikowego Raju

od Lidki

od Iny i Toja -12

od Ani i Marioli Wichrowskiej

od frezji i Ani

od Marioli Wichrowskiej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...