Czy tylko mnie ten czas tak szybko płynie?
Ostatnio zawsze ze zdziwieniem patrzę na datę ostatniego swojego posta. Prac przybywa, więc najwyższa pora aby je pokazać. Aby nie było nadmiaru zdjęć to dzisiaj 3 prace.
1. Szal "Jesienny" - bardzo delikatny, lekki ale ciepły. Tylko delikatna, niegryząca wełna merynosów australijskich i połyskujące włókna jedwabiu.
2. Poncza lniane "Pawie pióro"
Jak już kiedyś pisałam, zgadzam się robić coś na życzenie. Właściwie ostatnio większość prac taka jest. Jest to stresujące, to fakt. I czasami z tematem "chodzę" parę dni. Ale jaka satysfakcja gdy otrzymuję miłe, zwrotne wiadomości.
Mam wiadomości od właścicielki tego poncza, że wzbudza zachwyt wśród koleżanek i zupełnie obcych osób. I to jest właśnie to!
3. Ponczo "Bratki"
Ponczo uszyte z wełny parzonej. Trafiło do miłośniczki bratków, właścicielki szala który pokazywałam
TUTAJ
Dziękuję za odwiedziny, pozostawiony ślad.
Muzyka
zmywa z duszy pył
codziennego życia.
Berthold Auerbach