Witam serdecznie wszystkich gości, szczególnie nowe koleżanki które zostawiły ślad swojej obecności.
Dzisiaj obraz olejny który bardzo lubię.. Dlatego wisi na mojej ścianie. Wiem, że powinno się malować z natury , tak twierdzą wszyscy profesjonalni i nasz prof. który przychodzi do naszej pracowni, na korekty naszych prac. Ale gdy koleżanka podsunęła mi kartkę z kalendarza, ze zdjęciem alei, to wiedziałam że muszę się z tematem zmierzyć. Taka aleja jest w mojej okolicy, ale odkryłam ją trochę później.
Zdjęcie alei zachowałam z dwóch powodów. Pierwszy bo mi się podoba ale
drugi jest dużo ważniejszy. Kupiłam album z malarstwem artysty malarza
Jerzego Pogorzelskiego. Urodził się Grodnie na Białorusi. Studiował w Moskiewskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz w Wyżej Szkole Plastycznej w Mińsku. Po powrocie do kraju w 1958 r. zamieszkał w Częstochowie. I cóż widzę w albumie: obraz Brzozowa Aleja (Jaskrów), czyli z okolic Częstochowy.
Chcąc uniknąć posądzenia o plagiat, skrzętnie schowałam zdjęcie alei. Oczywiście mój obraz jest tylko podobny, ale jednak piszę tak dla porządku. Lubię malarstwo J. Pogorzelskiego, dlatego często wracam do albumu i odwiedzam wystawy z jego obrazami.
Prezentowane zdjęcie jest zdjęciem obrazu, który wyszedł spod mojego pędzla.
Olej , wymiary 60x50 cm
Dziękuję za odwiedziny, wszystkie komentarze pod ostatnimi postami i zapraszam ponownie.