i zdrowia.
Nie zmieniam profilu mojego bloga, nie będzie przepisów kulinarnych.
Ale mam ochotę podzielić się moimi poczynaniami i przetworami które służą zdrowiu. Wymienię kilka potraw i przetworów które sama robię.
1. Od kilku lat piekę chleb na zakwasie. Chleb z mąki orkiszowej i żytniej, z dużą ilością ziaren. Dla zmiany smaku kupujemy czasami chleb lub bułki z dobrej piekarni.
2. Jesienią nastawiam ocet jabłkowy. Nastawiam 2-3 partie, tak, że mam ok 3 l zdrowego octu. O zdrowotnych właściwościach i zastosowaniu octu jabłkowego jest mnóstwo informacji w internecie. Dlatego nie będę powielać.
3. Gdy tylko pojawiają się ogórki z pola to oczywiście ogórki małosolne. W ostatnie wakacje "odkryłyśmy " z siostrą nowy smak kiszonek. W jednym słoju oprócz ogórków znalazły się rzodkiewki, marchew, kalafior, liście kapusty, cukinia. Zdjęć z takich letnich kiszonek nie mam, ale zapewniam - to jest pyszne. I oczywiście sok wypity do ostatniej kropli.
Gdy kisiłam ogórki na zimę, na próbę zrobiłam podobną mieszankę warzyw. Nie byłam pewna jak będzie smakować taka kiszonka po kilku miesiącach.
To jedna z moich prób. Są tu ogórki, kalafior, marchew, czosnek, cukinia i burak czerwony ( dlatego taki kolor). Otwarłam słoik parę dni temu - wszystko smakuje wybornie.
A tu w towarzystwie octu jabłkowego
4. Lubimy z mężem pasztety warzywne ( mięsne też !)
Jesienią najczęściej jest to pasztet z cukinii. Ostatnio upiekłam pasztet z czerwonej soczewicy i marchewki z brokułem.
Zostawiam taką myśl, na zbliżający się Dzień Zakochanych
Miłość nie jest skarbem, który się posiadło,
lecz obustronnym zobowiązaniem.
Antoine de Saint-Exupery



